Chilijski Kongres robi pierwszy krok w kierunku legalnej aborcji

Chilijski Kongres robi pierwszy krok w kierunku legalnej aborcji

Anonim

Kongres Chile zrobił pierwszy krok we wtorek w kierunku legalizacji aborcji w niektórych przypadkach, praktyka, która od dziesięcioleci została zakazana przez społecznie konserwatywny naród.

Głosując od ośmiu do pięciu, komisja legislacyjna zgodziła się na umożliwienie debaty nad ustawą, która została przedłożona Kongresowi w styczniu przez przewodniczącą Michelle Bachelet.

Projekt ustawy pozwoliłby na aborcję w przypadku gwałtu, ryzyka dla matki lub śmiertelnych wad wrodzonych.

Od ostatnich dni dyktatury Augusto Pinocheta wszelka aborcja została surowo zakazana w Chile, a zgodnie z obowiązującym prawem karane jest nawet do pięciu lat więzienia.

"Mój głos przemawia na korzyść ustawy, ponieważ w tragicznych sytuacjach pozwala kobietom decydować, co się stanie" - powiedziała Cristina Girardi, zastępca Partii Demokracji (PPD).

Wprowadzając rachunek, Bachelet, 63, powiedział, że nadszedł czas na zmiany.

"Fakty wykazały, że całkowite wykluczenie aborcji i uczynienie jej nielegalną nie powstrzymało tej praktyki", powiedział Bachelet, lekarz, który powrócił do biura w marcu 2014 r. Po tym, jak pełnił funkcję pierwszego prezydenta w Chile w latach 2006-2010.

Prawodawcy z partii socjalistycznej Bachelet próbowali w przeszłości przedstawić ustawy o aborcji, ale zawsze byli odrzucani przez prawodawcę.

Pinochet zakazał wszelkiej aborcji w 1989 roku, jako jeden z ostatnich aktów swojej 17-letniej władzy.

Wcześniej przez ponad 50 lat Chile dopuszczało aborcję, jeśli życie matki było zagrożone lub płód nie był rentowny.